Finał Konkursu MAiR 2026: 18 finalistów programowało roboty z AI na Politechnice Warszawskiej
W maju 2026 roku, w głównym gmachu Politechniki Warszawskiej, odbył się finał Konkursu Mechatroniki, Automatyki i Robotyki. Spośród prawie 300 zgłoszeń z całej Polski do finału zakwalifikowało się 18 osób w pięciu zespołach. Ich zadaniem było zbudowanie działającej aplikacji robotycznej z integracją AI i widzenia maszynowego - zadania, które, jak sami przyznawali inżynierowie obecni na sali, nie byłoby trywialne nawet dla kogoś z doświadczeniem w robotyce.
Od 300 zgłoszeń do finałowej piątki - jak wyglądał konkurs
Konkurs trwał pełen rok szkolny i obejmował pięć etapów: rejestrację drużyn, zadania teoretyczne, quiz wiedzy, szkolenie praktyczne w Elmark Automatyka oraz finał. Drużyny liczyły od 3 do 4 osób. Profil szkoły nie był warunkiem startu - zgłosić się mogli zarówno uczniowie techników, jak i liceów ogólnokształcących.
Czwarty etap był momentem przełomowym pod względem formalnym: każdy uczestnik, który go ukończył, ukończył certyfikowane szkolenie z programowania i obsługi robotów Universal Robots. Z tymi uprawnieniami - mającymi wymierną wartość rynkową niezależnie od dalszej ścieżki zawodowej.
Zadanie finałowe: sortowanie zamówień z AI i widzeniem maszynowym
Finałowe zadanie polegało na zbudowaniu zrobotyzowanej aplikacji sortującej produkty według statusu zamówienia. System miał rozróżniać pozycje opłacone od nieopłaconych, identyfikować różne wielkości i kształty obiektów, po czym umieszczać je we właściwych pojemnikach - z integracją systemu AI i wizji maszynowej.
Do dyspozycji zespołów były roboty UR7e oraz system wizyjny RoboMinds oparty na nurcie Physical AI - robotyki budowanej na percepcji i rozumieniu środowiska, nie tylko zaprogramowanych ruchach. To klasa rozwiązań stosowanych w rzeczywistych wdrożeniach produkcyjnych.
Największą trudnością, jak przyznawali sami finaliści, okazał się właśnie system wizyjny. Celowo nie był częścią wcześniejszego szkolenia - praca z nieznanym narzędziem pod presją czasu była jednym z elementów, które konkurs sprawdzał.
Co wyróżnia tę grupę na tle dorosłych uczestników szkoleń?
Praca z 16-19-latkami jest pod wieloma względami sprawniejsza niż ze specjalistami z kilkuletnim stażem przemysłowym.
Nie chodzi o zasób wiedzy wyjściowej. Chodzi o podejście do problemu. Żadna z edycji szkolenia nie kończy się punktualnie - zawsze pojawia się kolejne pytanie, kolejna rzecz do przetestowania. To nie jest entuzjazm na pokaz. To twarda, nieustępująca ciekawość rozwiązania.
Skąd wziął się ten konkurs
Konkurs w obecnej formie powstał ze scalenia dwóch niezależnych inicjatyw. Elmark prowadził własne wydarzenie praktyczne - warsztatowe, we własnych obiektach. Wydział Mechatroniki Politechniki Warszawskiej organizował oddzielny konkurs o charakterze teoretycznym. Oba formaty trafiały do podobnych uczestników i realizowały zbliżone cele - połączenie ich w jedno wydarzenie było krokiem oczywistym.
Współpraca nie ogranicza się do patronatu nad finałem. Oznacza stałe wsparcie techniczne w zakresie oprogramowania robotów i bezpośredni kontakt z uczestnikami przez cały rok szkolny.
Dlaczego robotyzacja zaczyna się od edukacji
Polska należy do najmniej zrobotyzowanych krajów w Europie pod względem gęstości robotów na 10 000 pracowników przemysłowych - dane IFR potwierdzają tę lukę regularnie. Nie zamknie jej zakup kolejnych instalacji. Warunkiem jest wystarczająca liczba inżynierów zdolnych te instalacje wdrażać, utrzymywać i rozwijać.
Konkurs jest jednym z kroków w tym kierunku, bo kształcenie młodych ludzi to realna inwestycja w przyszłość polskiej produkcji.
Wyniki finału
Indeksy na Politechnikę Warszawską na kierunku Mechatronika - bez standardowej procedury rekrutacyjnej - zdobył zespół Mehax z wynikiem 251 punktów. Trzymamy kciuki za dalszy rozwój wszystkich finalistów, wszyscy już dzisiaj są w stanie pracować z technologią, na której buduje się nowoczesne fabryki.








